Lekarz Lublin

temat przelamacbariere

Przełamać barierę wstydu



Stulejka to nie tylko nadmiar "skórki", ale czasem duży problem. Wiedza o tej dolegliwości i powikłaniach jest wciąż niedostateczna. Wielu chorych ukrywa chorobę.
Patologia narządów płciowych dotyczy w Polsce milionów chłopców i mężczyzn. To zatrważające. Niemal co piąty cierpi z powodu stulejki. O problemie tym rozmawiamy z chirurgiem dziecięcym dr n. med. Ryszardem Siwkiem.


Panie Doktorze, na czym polega ta wstydliwa dolegliwość?


- Stulejka to zwężenie otworu napletka, uniemożliwiającego odsłonięcie żołędzi. Wyróżniamy stulejkę wrodzoną i nabytą. W zmianie wrodzonej napletek jest wąski, długi i zwisający, zaś w nabytej krótki, zbliznowaciały i często zrośnięty z żołędzia. Przy dużym zaawansowaniu zmiany otwór napletka ma wielkość łebka szpilki. Pacjent oddaje mocz kroplami, a napletek ulega balonowatemu rozdęciu. Dolegliwość ta zaburza życie seksualne. Nieznośny ból, pękanie napletka, krwawienia i powstawanie kolejnych blizn uniemożliwiają normalne współżycie. Na tym tle dochodzi czasami do dramatów.
Po urodzeniu, napletek niemal zawsze jest sklejony z żołędzią. Z wiekiem dochodzi do jego stopniowego odklejenia. W wieku 3 lat większość chłopców ma już odprowadzalny napletek. To fizjologiczne zwężenie w pierwszych latach życia traktowane bywa niestety jako prawdziwa stulejka. Stosowane wówczas częste ćwiczenia napletka, polegające na jego intensywnym rozciąganiu powodują pękanie, zmiany bliznowate i w efekcie jatrogenną stulejkę. Towarzyszy temu niepotrzebny ból i cierpienie dziecka.

Kiedy sytuacja wymaga interwencji ?


- Nieodprowadzalny napletek u noworodków, niemowląt i dzieci do 2 lat w zdecydowanej większości przypadków nie wymaga leczenia. Jeśli po tym okresie nie możemy uwidocznić żołędzi z ujściem zewnętrznym cewki moczowej, wskazane jest leczenie zachowawcze. W części przypadków jest ono wystarczające. Czasami jednak musimy odkleić napletek. Ten zabieg wykonujemy bardzo delikatnie, w znieczuleniu miejscowym.

Jakie są przyczyny stulejki nabytej?


- Stulejka to skutek wieloletnich zaniedbań higienicznych i leczniczych, sięgających czasem dzieciństwa. To również wynik nieuzasadnionego wstydu przed rodzicami czy lekarzem. Trzeba jednak pamiętać, że lekarz szanuje prywatność pacjenta i zachowuje dyskrecję.

Czy leczenie jest skomplikowane?


- Stulejka wymaga przeważnie leczenia chirurgicznego. U dzieci preferuję częściowe odcięcie napletka. W mojej praktyce stwierdzam wielokrotnie duże opóźnienie w rozpoczęciu leczenia, zwłaszcza u starszych dzieci. Dzieci do lat 7 operujemy w znieczuleniu ogólnym. U starszych można rozważyć znieczulenie miejscowe. Po operacji pacjent wraca natychmiast, albo po kilku godzinach do domu. Nie ma potrzeby leczenia chorych w warunkach szpitalnych. Najlepszą pielęgniarką dla dziecka jest matka. W ten sposób chronimy psychikę dziecka i minimalizujemy stres rodziców.
U mężczyzn zabieg chirurgiczny polega na częściowym lub całkowitym odcięciu napletka lub innym zabiegu plastycznym. Zabieg wykonujemy w znieczuleniu miejscowym i jest on praktycznie bezbolesny. Po zabiegu chory wraca do domu i dzięki odpowiednim opatrunkom może normalnie funkcjonować.

Panie Doktorze, jakie mogą być konsekwencje nieleczenia stulejki?


- W dorosłym życiu są bardzo przykre. Stulejka nieleczona może prowadzić niejednokrotnie do infekcji układu moczowo-płciowego czy raka żołędzi.
Wyjątkowy niepokój budzą panowie po 50 roku życia. Niektórzy żyją cały czas z tą chorobą. Spotkałem się z dwoma przypadkami, kiedy sytuacja ta doprowadziła do raka i amputacji. Z kolei u 92-letniego pacjenta leczonego przez dłuższy czas na przerost gruczołu doszło do prawie całkowitego zarośnięcia napletka. Po zabiegu i uwolnieniu pęcherza i zalegającego moczu, starszy pan stwierdził z uśmiechem, że dostał nowe życie.
Dlatego apeluję do wszystkich o przełamanie bariery wstydu. W przypadku podejrzenia stulejki wizyta u lekarza jest konieczna.

Gazeta LUXMED - Nasze Wywiady - strona 5


Poliklinika Lublin

Informacja: 81 744 76 72
Korekcja Uszu
Dyżur: 602 328 777

Dotacja Unii Europejskiej ZPORR dla Polikliniki